Zestawienia depozytów opublikowane na początku października 2026 roku potwierdziły to, co oszczędzający przeczuwali od kilku miesięcy: z rynku zniknęły ostatnie lokaty oprocentowane na 7% w skali roku. Po wycofaniu kolejnych promocji rynkowy lider oferuje dziś 6,10%, a typowa „zwykła” lokata bez warunków dodatkowych płaci wyraźnie mniej. To moment, w którym warto przeliczyć własne oszczędności od nowa, bo automatyczne odnowienie lokaty na starych warunkach już nie nastąpi.
Dlaczego banki ścinają oprocentowanie
Oprocentowanie depozytów nie bierze się z dobrej woli banku. Składają się na nie trzy rzeczy:
- Poziom stóp procentowych, gdy bank centralny obniża stopy, spada stawka rynku międzybankowego (WIBOR/WIRON), czyli punkt odniesienia dla cen pieniądza. Banki natychmiast przestawiają na nią oferty depozytowe.
- Zapotrzebowanie banku na depozyty, wysokie lokaty to narzędzie pozyskiwania klientów. Jeśli bank ma nadwyżkę gotówki i umiarkowany popyt na kredyty, nie musi płacić za depozyty premii.
- Konkurencja, gdy jeden gracz wycofuje promocję na 7%, pozostali szybko podążają za nim. Rynek zrównuje się w dół szybciej, niż rośnie w górę.
Efekt: oferty 7% były w praktyce promocjami akwizycyjnymi, z limitem kwoty, krótkim okresem i wymogiem „nowych środków”. Gdy kampanie się kończą, znikają jako pierwsze.
6,10% brutto to nie 6,10% w kieszeni
Przy ocenie oferty liczy się kwota, która realnie zostaje na koncie. Dwa czynniki ją obniżają:
- Podatek Belki (19%), z nominalnych 6,10% zostaje około 4,94% netto.
- Inflacja, dopiero po jej odjęciu widać realny zysk. Jeśli inflacja wynosi 3%, realna stopa zwrotu to niecałe 2% rocznie. To wciąż powyżej zera, ale daleko od obietnicy „podwojenia oszczędności”.
Druga pułapka to okres lokaty. Promocje na wysoki procent trwają często 2-3 miesiące. Hasło „6,10% w skali roku” przy lokacie trzymiesięcznej na 20 tys. zł oznacza około 305 zł brutto odsetek, a nie 1 220 zł. Po zakończeniu promocji środki zwykle trafiają na nisko oprocentowane konto, i to tam zjadają średnią.
Jak wybierać depozyt w nowych realiach
Kilka praktycznych filtrów, które oddzielają realną ofertę od marketingu:
- Sprawdź warunki wstępne. „Nowe środki”, wymóg konta osobistego, określona liczba transakcji kartą, zgody marketingowe, niespełnienie jednego punktu potrafi zbić stawkę do kilku dziesiętnych procenta.
- Zwróć uwagę na limit kwoty. Wysokie oprocentowanie często obejmuje tylko pierwsze 10-50 tys. zł. Nadwyżka pracuje na stawce podstawowej.
- Policz średnią ważoną. Jeśli część pieniędzy leży na 6,10%, a reszta na 1%, to Twoja realna stopa zwrotu jest gdzieś pomiędzy, i to ta liczba ma znaczenie.
- Nie ignoruj kont oszczędnościowych. Mają oprocentowanie zmienne (bank może je obniżyć w dowolnym momencie), ale dają pełną płynność, pieniądze wyjmujesz bez utraty odsetek. Przy spadających stawkach różnica między lokatą a kontem się kurczy, a elastyczność zyskuje na wartości.
- Pamiętaj o gwarancji BFG. Depozyty są objęte ochroną do równowartości 100 tys. euro na osobę w jednym banku. Przy większych kwotach warto je rozdzielić.
Co jeszcze warto rozważyć
Dla osób, którym nie odpowiada perspektywa dalszych obniżek, alternatywą pozostają obligacje skarbowe, zwłaszcza serie indeksowane inflacją (cztero- i dziesięcioletnie), które po pierwszym roku dopisują marżę do wskaźnika inflacji. Są mniej atrakcyjne, gdy inflacja jest niska, ale chronią przed scenariuszem jej ponownego wzrostu. Z kolei poduszka bezpieczeństwa, równowartość 3-6 miesięcy wydatków, powinna zostać tam, skąd wyjmiesz ją od ręki, nawet kosztem niższego oprocentowania.
Podsumowanie
Zniknięcie lokat na 7% to nie anomalia, lecz normalizacja po okresie wysokich stóp. Najlepsza oferta na poziomie 6,10% wciąż daje dodatnią realną stopę zwrotu, pod warunkiem że sprawdzisz limity, okres i warunki promocji. Zamiast gonić za najwyższym nagłówkiem, policz, ile faktycznie zarabia całość Twoich oszczędności, i ustaw przypomnienie na dzień zakończenia lokaty, żeby środki nie zostały na rachunku z oprocentowaniem bliskim zeru.
Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej. Decyzje finansowe podejmuj po analizie własnej sytuacji i aktualnych warunków ofert.
Codzienny skrót na Telegramie
Najważniejsze newsy dnia w 60 sekund. Bez spamu.
Ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty w rozumieniu przepisów prawa. Inwestowanie w kryptowaluty i instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem, włącznie z utratą całości zainwestowanych środków.



