W październiku 2026 roku rząd pokazał czwartą już wersję projektu ustawy o rynku kryptoaktywów. To przepisy, które mają dostosować polskie prawo do unijnego rozporządzenia MiCA, a po serii prezydenckich wet prace zaczęły się praktycznie od nowa. Najnowsza odsłona jest wyraźnie ostrzejsza od poprzednich: wyższe kary za działalność bez zezwolenia i możliwość blokowania rachunków przez Komisję Nadzoru Finansowego nawet na 24 miesiące.
Co się zmienia w czwartej wersji projektu
Trzy elementy przyciągają najwięcej uwagi:
- Drastycznie wyższe sankcje za świadczenie usług kryptoaktywów bez zezwolenia KNF, zarówno finansowe, jak i w wymiarze odpowiedzialności osób zarządzających.
- Wydłużenie maksymalnego okresu blokady rachunku stosowanej przez nadzór do dwóch lat. We wcześniejszych wersjach mowa była o terminach liczonych w miesiącach, nie w latach.
- Szersze uprawnienia kontrolne: żądanie informacji, wstrzymywanie działalności, nakazy usuwania treści reklamowych.
Sama logika MiCA jest prosta: kto chce prowadzić giełdę, kantor, usługę przechowywania kluczy czy doradztwo w zakresie kryptoaktywów, musi mieć licencję CASP (dostawcy usług w zakresie kryptoaktywów) i spełniać wymogi kapitałowe, organizacyjne oraz informacyjne. Polska ustawa dokłada do tego krajowy zestaw narzędzi nadzorczych i to właśnie on budzi spór.
Blokada na 24 miesiące: co to naprawdę oznacza
Blokada rachunku to środek zapobiegawczy. Nadzór nie musi mieć wyroku, żeby ją zastosować, wystarczy uzasadnione podejrzenie, że środki pochodzą z przestępstwa albo że podmiot działa bez wymaganego zezwolenia. Przez czas blokady właściciel nie może dysponować aktywami.
Dla rynku to miecz obosieczny. Z jednej strony skraca drogę do zamrożenia pieniędzy w piramidach finansowych i oszustwach typu pig butchering, gdzie liczy się każda godzina, bo środki natychmiast wędrują za granicę. Z drugiej strony dwa lata to bardzo długo dla kogoś, kto trafił pod blokadę przez przypadek: bo kupił krypto od kontrahenta z brudną historią portfela albo prowadzi legalny biznes objęty szerszym postępowaniem.
Kluczowe pytania, które warto śledzić w dalszych pracach legislacyjnych, to zakres kontroli sądowej nad taką decyzją, obowiązek jej okresowego weryfikowania oraz zasady odpowiedzialności odszkodowawczej, gdy blokada okaże się bezpodstawna. Od tych detali, a nie od samej liczby 24, zależy realna proporcjonalność przepisu.
Czy środki na krajowych giełdach będą bezpieczniejsze
Pod pewnymi względami tak. Licencjonowanie oznacza, że platforma musi oddzielić aktywa klientów od własnych, prowadzić rzetelną ewidencję, mieć kapitał założycielski, procedury zarządzania ryzykiem i jawną politykę opłat. To minimalny standard, którego dotąd w Polsce formalnie nie było, bo wpis do rejestru działalności w zakresie walut wirtualnych był wymogiem głównie ewidencyjnym i antypraniowym, nie ostrożnościowym.
Są jednak granice tej ochrony:
- Nie ma gwarancji depozytów znanej z banków. BFG nie obejmuje kryptoaktywów. Upadłość licencjonowanej giełdy nadal może oznaczać długie postępowanie i częściowy zwrot.
- Licencja nie chroni przed zmiennością ceny ani przed ryzykiem samego aktywa.
- Część podmiotów wycofa się z rynku lub ograniczy ofertę dla polskich klientów, bo koszty zgodności są wysokie. Mniejsza konkurencja to zwykle wyższe spready i prowizje.
Co może zrobić inwestor już teraz
Zanim ustawa wejdzie w życie, sensowne jest kilka prostych kroków porządkowych. Sprawdź, czy platforma, z której korzystasz, ma lub ubiega się o licencję CASP w Polsce albo w innym kraju UE, bo paszportowanie pozwala działać w całej Unii. Zadbaj o dokumentację: wyciągi, potwierdzenia przelewów, historię transakcji. W razie kontroli albo blokady to właśnie papiery pokazujące legalne pochodzenie środków skracają postępowanie. Rozważ też, jaka część portfela musi faktycznie leżeć na giełdzie, a jaka może być trzymana we własnym portfelu.
Podsumowanie
Czwarta wersja projektu to sygnał, że Polska wybiera twardszy wariant wdrożenia MiCA. Rynek zyska jasne reguły i realny nadzór, ale kosztem szerokich uprawnień KNF, w tym dwuletniej blokady rachunków. Dla inwestora oznacza to mniej przypadkowych platform, więcej formalności i konieczność dokumentowania własnych operacji. Ostateczny kształt przepisów nie jest jeszcze przesądzony, warto więc śledzić dalsze etapy prac.
Tekst ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej ani prawnej.
Codzienny skrót na Telegramie
Najważniejsze newsy dnia w 60 sekund. Bez spamu.
Ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty w rozumieniu przepisów prawa. Inwestowanie w kryptowaluty i instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem, włącznie z utratą całości zainwestowanych środków.



