Na początku października 2026 roku prezes ZUS przedstawił propozycję, która dotyczy już ponad 460 tysięcy Polaków: rezygnację z comiesięcznych przelewów tzw. emerytur groszowych na rzecz jednej zbiorczej wypłaty raz w roku. Liczba osób pobierających świadczenia poniżej emerytury minimalnej jest rekordowa i rośnie z roku na rok, stąd powrót dyskusji o uszczelnieniu systemu. Dla przyszłych emerytów to sygnał ostrzegawczy: sam fakt odprowadzania składek nie gwarantuje przyzwoitego świadczenia.
Skąd w ogóle biorą się emerytury groszowe
Polski system emerytalny jest zdefiniowanej składki. Oznacza to, że wysokość świadczenia wynika z prostego działania: suma zwaloryzowanych składek i kapitału początkowego zapisanych na koncie w ZUS dzielona przez statystyczną liczbę miesięcy dalszego trwania życia. Nie ma tu żadnego "minimum z urzędu", jeśli na koncie jest mało, świadczenie też będzie mikroskopijne.
Najczęstsze przyczyny bardzo niskich emerytur to:
- krótkie epizody pracy na etacie, czasem kilka miesięcy w całym życiu;
- długie lata pracy wyłącznie na umowie o dzieło lub w szarej strefie, od których składki w ogóle nie szły;
- wieloletnia praca za granicą, gdzie świadczenie wypłaca inny kraj, a polska część jest symboliczna;
- przerwy na opiekę nad dziećmi lub bliskimi bez tytułu do ubezpieczenia;
- przejście na emeryturę w najniższym możliwym wieku przy niepełnym stażu.
W skrajnych przypadkach ZUS wypłaca świadczenia liczone w złotówkach, a nawet w groszach, przy koszcie obsługi przelewu i korespondencji znacznie wyższym niż sama kwota. To właśnie ten absurd stoi za propozycją zmiany.
Na czym polega propozycja i kogo dotknie
Pomysł zakłada, że zamiast dwunastu przelewów w roku osoba z bardzo niskim świadczeniem dostawałaby jedną zbiorczą wypłatę rocznie. Kwota w skali roku pozostaje ta sama, zmienia się harmonogram, nie prawo do pieniędzy. Dla ZUS to oszczędność na obsłudze setek tysięcy mikropłatności; dla świadczeniobiorcy, rzadszy, ale większy przelew.
Co ważne, propozycja na tym etapie nie jest obowiązującym prawem, lecz punktem wyjścia do dyskusji. Nie przesądzono ostatecznego progu, od którego miałaby obowiązywać roczna wypłata, ani tego, czy zmiana objęłaby także osoby już pobierające świadczenia. W debacie pojawiają się też dalej idące pomysły, na przykład jednorazowa wypłata całego zgromadzonego kapitału przy naprawdę minimalnych kwotach. Warto śledzić konkretne zapisy projektu ustawy, a nie same zapowiedzi medialne.
Osobna sprawa to kwestia praktyczna: osoby z emeryturą groszową i tak zachowują status emeryta, w tym ubezpieczenie zdrowotne. Zmiana częstotliwości wypłat tego nie narusza.
Ile lat stażu daje prawo do emerytury minimalnej
Najskuteczniejszym zabezpieczeniem przed groszowym świadczeniem jest spełnienie warunków do gwarantowanej emerytury minimalnej. Państwo dopłaca wtedy różnicę między wyliczonym świadczeniem a ustawowym minimum. Warunki są dwa i muszą być spełnione łącznie:
- osiągnięcie wieku emerytalnego, 60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn;
- udokumentowany staż ubezpieczeniowy, co najmniej 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn, licząc okresy składkowe i nieskładkowe (te drugie maksymalnie do jednej trzeciej okresów składkowych).
Brak choćby jednego roku stażu oznacza, że dopłaty nie będzie, i to niezależnie od tego, jak bardzo świadczenie odbiega od minimum. Dlatego tak istotne jest sprawdzanie własnej historii ubezpieczenia na Platformie Usług Elektronicznych ZUS, uzupełnianie brakujących dokumentów z dawnych zakładów pracy i doliczanie okresów, o których łatwo zapomnieć: studiów (jako okres nieskładkowy), urlopów wychowawczych, zasiłków czy pracy w gospodarstwie rolnym.
Jeśli do progu brakuje kilku lat, realnym rozwiązaniem bywa dopracowanie ich na dowolnym tytule składkowym, także po osiągnięciu wieku emerytalnego, przed złożeniem wniosku o świadczenie. Każdy dodatkowy rok pracy podnosi też kapitał i skraca liczbę miesięcy dalszego trwania życia, więc wpływa na wysokość emerytury podwójnie.
Podsumowanie
Propozycja ZUS nie zabiera nikomu pieniędzy, porządkuje sposób ich wypłaty i jest reakcją na skalę zjawiska, które system emerytalny generuje automatycznie. Prawdziwym problemem nie jest częstotliwość przelewu, lecz to, że setki tysięcy osób nie zgromadziły wystarczającego stażu. Warto sprawdzić swoją sytuację odpowiednio wcześnie, bo po złożeniu wniosku o emeryturę pole manewru dramatycznie się kurczy.
Tekst ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady prawnej ani inwestycyjnej. W indywidualnych sprawach warto skonsultować się z doradcą ZUS.
Codzienny skrót na Telegramie
Najważniejsze newsy dnia w 60 sekund. Bez spamu.
Ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty w rozumieniu przepisów prawa. Inwestowanie w kryptowaluty i instrumenty finansowe wiąże się z ryzykiem, włącznie z utratą całości zainwestowanych środków.



